niedziela, 24 listopada 2013

Black Sabbath-Loner

Jest samotnikiem
Nigdy się nie wita
Nie ma przyjaciół
Nie ma dokąd pójść

Nie wygląda na szczęśliwego
Spogląda ukradkiem
Nie ma niczego
Nikt mu nie współczuje

Ukrywa się z dala
Jego sekrety pozostają nieujawnione
Podczas gdy życie przemija on trzyma siebie w ukryciu

Samotny człowiek
Enigmatyczne dziecko
Nigdy nie rozwiązana zagadka
Wygnany więzień

Zastanawiam się czy samotnik może się zasymilować
Nieprzeżyte życie, gra adwokata diabła

Czy kiedykolwiek starał się być szczęśliwy ?
Wychodząc czemuś naprzeciw ?
Czy jest ktoś na kim mógłby polegać ?
Robi się zbyt póżno na powrót do życia
Nie dostanie szansy i zacznie spadać do swojego własnego piekła
Nie spadaj

Nie rozumie niczego z tego co my już wiemy
Musi przeżyć swoje życie i nauczyć się jak odpuszczać

Komunikacja jest niemożliwa
Jest swoim najlepszym przyjacielem, ale i najgorszym wrogiem
Tajemnice z jego przeszłości tkwią głękoko w jego umyśle
Zastanawiam się czy będzie szczęśliwy gdy umrze


niedziela, 10 listopada 2013

Why'd You Only Call Me When You're High?

Dlaczego po takim czasie
się wczoraj odezwałes?
i to prawie o 1 w nocy
tak, nie byłeś trzeźwy
ja tez nie byłam gdy ostatnim razem do Ciebie pisałam
ale podobno słowa pijanych to myśli trzeźwych
więc dlaczego nie odezwiesz się tak normalnie?
nie rozumiem
a nie wiem już nic
nie radzę sobie od pewnego czasu


"Nie wiem
Ja nie mam recepty na szczęście
Nie wiem
Ni licencji na inteligencję
Nie mam lekarstwa na strach
A na optymizm rzadko mnie stać
Nie ogarniam siebie sam"

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

kocham jej wiersze.


______________________________________________________________________

Brama, zabita gwoździem,

Nie służy już więcej,
W rdzawych wiszą zawiasach
Gałganki pajęcze.
W ciemni szmatek łzy rosy bieleją matowo.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Ta brama,
Choć zabita,
Lecz tęskni za tobą.

______________________________________________________________________


Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,

to — to jest bardzo mało.....

_______________________________________________________________________


Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki,
o miłości nieuciszona!
Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim

wyciągając odcięte ramiona...

_________________________________________________________________________


Jeśliś jest prawdą, przyjdź do mnie bez słów
i weź w twe ręce wszystko, co dać mogę,
lecz jeśliś snem jest pośród innych snów,
och! to samotną puść mnie w dalszą drogę.

Czy wiesz, co znaczy być jak biały bez,
który ku słońcu wypręża się cały,
i tak już za nic nie chcieć więcej łez? —

Patrz na me oczy — one już płakały -

___________________________________________________________________________


Obłóczona światu i jawie,
Ziemskim okryta całunem,
Leżała kiedyś
Krzyżem na trawie,

Rozpamiętując pocałunek...

______________________________________________________________________________

sobota, 1 czerwca 2013

abnormal

tak sobie dziś rozkminiałam o happy endach. że w sumie w życiu ich nigdy nie ma. i nie będzie. bo cokolwiek by się działo i jak by było to każdy z nas skończy tak samo. każdy z nas umrze, choć może w inny sposób, to i tak wszyscy zginiemy. ja nie wiem co jest ogólnie ze mną nie tak. nawet jak jestem szczęśliwa to i tak myślę o tej śmierci. może już teraz nie mojej  tego w jaki sposób najlepiej mogłabym się zabić. niee. ale i tak jakoś o tym myślę. choć sama śmierć mnie przeraża. nie chciałabym umrzeć ze świadomością, że nie zrobiłam/spróbowałam jeszcze tylu rzeczy. wiadomo, że wszystkiego zrobić się nie da. zobaczyć też. chociażby to, że chciałabym zobaczyć tyle zespołów na żywo. nie będzie to możliwe, ze względu na to, że teraz rodzice mnie ogarniczają, no i wiadomo kasa. a jak już będe starsza to niewiadomo jak z czasem. i czas też dopadnie te zespoły, nic nie trwa wiecznie. pożyjemy zobaczymy.
ogólnie to jestem zdania, że lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż później rozpaczać, że mogło się spróbować. sama niczego nie żałuję, nie staram się myślec o tego typu rzeczach. bo
i tego się trzymam.
xoxo

sobota, 10 marca 2012

teraz.

niech mi ktoś kupi bilety na Sonisphere, please ? *.*
i przy okazji na Linkin Park też by mogły być.